Przygotowania do tego wydarzenia trwały od listopada. Pani Aleksandra Golian, pomysłodawczyni Festiwalu, stworzyła projekt edukacyjny, scenariusz imprezy, a także koordynowała prace zespołów i każdego dnia organizowała próby dla wszystkich chętnych uczestników. Zapytana o cele przedsięwzięcia, z uśmiechem na twarzy odpowiada:
- Jako nauczyciel- bibliotekarz, postanowiłam przygotować taki projekt, w który zaangażowani byliby wszyscy, zarówno nauczyciele jak i ich podopieczni. Chciałam też, by uczestnicy wykazali się wszechstronnymi umiejętnościami, takimi jak uzdolnienia plastyczne, wokalne, taneczne, literackie, a przede wszystkim umiejętność pracy w grupach. Ważnym elementem jest też pokonywanie własnej nieśmiałości i strachu przed występem publicznym. Uczniowie muszą się też wykazać znajomością literatury dziecięcej, co dla mnie, bibliotekarza, jest bardzo istotne.
Wróciliśmy do przeszłości. P. Aleksandra bardzo mile wspominała swoją Festiwalową premierę. Z radością podzieliła się z nami tymi rozważaniami:
-Początkowo uczniowie z obawą podchodzili do udziału w projekcie. Największe obawy stały przed klasami młodszymi. W końcu tak małe dzieci z trudem zapamiętują teksty, trzymają się rytmu itp. Paraliżował je strach przed mikrofonem i dużym audytorium. Mimo tego, zachowali się bardzo profesjonalnie i odważnie. Ich występy były prawdziwą bombą energetyczną, Miło było patrzeć, na tą satysfakcję, jaśniejącą w ich oczach. Dla mnie największą nagrodą były ich roześmiane, szczęśliwe buzie. Co ważniejsze, po pierwszym festiwalu wzrosło zainteresowanie książkami. Dzieci chętniej odwiedzały bibliotekę i czytały o wiele więcej. Poza tym przygotowywanie tego typu imprez sprawia, że wśród dzieci rozwijają się przyjaźnie, wspólne zainteresowania i lepsza współpraca międzyklasowa. W roku bieżącym, dzieci zgłaszały się chętniej i same pytały mnie, czy Festiwal się odbędzie. Niektóre już dużo wcześniej przygotowywały swój repertuar.
Konkurs podzielony był na grupy wiekowe. Osobno prezentowały swoje zdolności klasy I-III i klasy IV- VI. W grupie młodszej podziwiać można było nie tylko popisy solowe, ale i całych klas. Najczęstszym motywem były piosenki z bajek Disneya, a także filmów o Barbie. Artyści prezentowali się znakomicie. Barwne stroje i wymyślna choreografia podniosły poziom rywalizacji. Jury miało nie lada problem, by wybrać tych najlepszych. Pani Dyrektor, przewodnicząca jurorów, stwierdziła, że czuje się, jakby oglądała na żywo „Bitwę na głosy”. Ostatecznie w klasach I-III wygrała piosenka „Serce Pik- Pik” z repertuaru Smerfnych hitów, wykonana przez klasę II B, natomiast w IV-VI po raz drugi z rzędu wygrała solistka, Magdalena Sutkowska z klasy VI C, śpiewająca „Ordinary Girl” z repertuaru Hannah Montany. Niesamowite wzruszenie wywołała natomiast uczennica VI B, Martyna Soja, która pomimo chorego gardła zaśpiewała niezwykle trudną piosenkę „Kolorowy wiatr” z filmu „Pocahontas”. Dziewczynka zachwyciła wszystkich swoją anielską barwą głosu i idealnie utrzymaną linią melodyczną, niestety problemy zdrowotne nie pozwoliły jej ukończyć występu. Mimo to, artystka uplasowała się na wysokim drugim miejscu. Tradycją festiwalu jest, że zwycięzca wykonuje ponownie swój utwór, jednakże organizatorzy byli tak poruszeni występem Martyny, że poprosili ją o bis.
Nagrodami za pierwsze trzy miejsca w klasach I-III były płyty CD z bajkowymi piosenkami, natomiast w IV-VI były płyty DVD z najnowszymi filmowymi produkcjami dla dzieci.
- Wybrałam takie nagrody, ponieważ w realizację projektu zaangażowani byli wszyscy uczniowie. Chciałam, by płyty z piosenkami pozwalały im rozwijać umiejętności wokalne i przygotowywały ich do kolejnego Festiwalu.
Była to wspaniała zabawa dla każdego. Jak stwierdził P. Henryk, szkolny informatyk:
- Wszystko przebiegało płynnie, tak jak należy. Mnie, jako obserwatorowi bardzo się podobało.
Trzeba przyznać, że organizatorzy przygotowali wspaniałe wydarzenie artystyczne. Efekt był niesamowity. W przyszłości p. Golian marzy, aby Festiwal Piosenki Bajkowej stał się muzycznym i literackim świętem dla wszystkich szkół podstawowych we Wrocławiu.










